Samolot wylądował. Drzwi się otworzyły.
- Witaj RIO! - Krzyknęłam.
Gdy dojechaliśmy, przede mną ukazał się widok olbrzymiego, pięknego Hotelu. Był on położony wprost nad Atlantykiem. Nie czekając na chłopaków, chwyciłam walizki i pobiegłam do recepcji. Gdy dołączyli do mnie, wzięliśmy numerki naszych sal (oraz kartę, aby je otworzyć) i poszliśmy do swoich pokoi..Ach, no tak. Oprócz mnie i Malika. Chłopak po krótkiej rozmowie z recepcjonistką podszedł do mnie i pokazał kartę.
- Ale tu jest tylko jedna. - Powiedziałam.
- Oto chodzi. - Rzekł uśmiechając się łobuzersko, chwycił mnie za rękę i razem poszliśmy do naszego, WSPÓLNEGO pokoju. Od razu gdy weszliśmy, rzuciłam walizki w kąt i pobiegłam na balkon. Ocean budził takie wspaniałe emocje, którym nie mogłam się oprzeć! Moje usta zamarły. Nagle poczułam ciepłe dłonie, na mojej talii. Delikatne pocałunki gładziły moją szyję. Nie mogłam się temu oprzeć.
- Podoba się? - Zapytał mnie bardzo znany mi głos.
- Tak Zayn, jest doskonale. - Rzekłam. Odwróciłam się w jego stronę. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Jego dłonie gładziły moją twarz. Nogi miałam jak z waty. Pierwszy raz czułam do niego coś tak silnego, że nawet słowa tego nie ujmą. Ten zapach perfum, ciepły oddech i anielski głos, który ciągle powtarzał ,,Kocham Cię''. Zapatrzyłam się w jego brązowe oczy i od razu wiedziałam, że mogę mu zawsze zaufać i na nim polegać. Że nic nas nie rozłączy i, że naprawdę mnie kocha. Byłam otwarta na wszystko. Dosłownie - wszystko. Moje pragnienie zaczęło się spełniać. No..do pewnego czasu.
- Zayn, Amy, idziemy na pla... O! Przepraszam! Myślałem, że się rozpakowujecie czy coś...Nie wiedziałem, że ten..tego.. - Jąkał się speszony Niall.
- Zaraz dołączymy. - Powiedział trochę zawiedziony Zayn, odrywając się nie chętnie od moich ust. Myślałam, że zaraz wstanie i zabije go na miejscu. Gdy odszedł Zayn popatrzył się na mnie tymi pięknymi oczami, które były spragnione, tak samo jak ja. Staliśmy tak bez ruchu, w miejscu, wpatrzeni w siebie. W końcu ocknęłam się i poszłam po strój kąpielowy. Zayn jak stał, tak stał. Trochę mnie to zaniepokoiło, dopóki Malik nie złapał mnie i nie okręcił w okół siebie. Pocałował mnie ostatni raz i sam poszedł się przebrać. Ubrałam zwykły czarno - biały strój. Na wierzch założyłam piękną sukienkę. Nie byłam przyzwyczajona do chodzenia w samym bikini, w miejscu publicznym. Na plażę przecież, musiałam najpierw dojść. Kiedy Zayn się jeszcze przebierał, poszłam spakować najważniejsze rzeczy na plażę.
- Pięknie wyglądasz. - Powiedział Zayn podchodząc do mnie. Miał na sobie krótkie spodenki - Czarne w czerwone szlaczki. Nie miał na sobie bluzki, dzięki czemu mogłam rozkoszować się jego ciałem.
- Dziękuję. - Szepnęłam. - Idziemy?
- Tak, chodź. - I poszliśmy. Słońce dawało o sobie znać. Gdy byliśmy na miejscu, zastaliśmy całą, naszą, zwariowaną 'ekipę'. Rozłożyłam koc. Zdjęłam z siebie sukienkę i wyjęłam krem z filtrem.
- Pomóc ci? - Rzekł Niall.
- Tak, dzięki. - Powiedziałam i podałam mu tubkę z kremem.
- Sorry za to zajście. Nie wiedziałem.. Nie dokończył.
- Do niczego nie doszło Niall. Z resztą... Nic się nie stało. Jesteś moim bratem. - Powiedziałam.
- Achh... Całe szczęście. Ty go tak kochasz..
- Znowu zaczynasz. - Powiedziałam tonem, dosyć nie podobnym do mnie. W tym momencie popatrzyłam się na Zayna, który już dawno chlapał się w wodzie z innymi. Był taki szczęśliwy!
- Kocham go. Jestem tego na sto procent pewna. - Rzekłam ni z tąd, ni z owąd. W sercu zrobiło mi się ciepło, na samą myśl o nim.
- Przepraszam. Jesteś moją siostrą, którą niedawno ponownie poznałem. Nie chcę cię stracić, tak jak rodziców. Szkoda, że to ukrywali. Chciałbym cię poznać wcześniej. - Jego twarz momentalnie posmutniała.
- Tak... też tego żałuję. - Powiedziałam z pustką w głosie.
- Niall, Amy! Chodźcie! Woda jest taka ciepła! - Zawołał Liam, który najwyraźniej był w tym momencie najszczęśliwszym człowiekiem na całej kuli ziemskiej.
- Już idziemy! - Rzuciłam w ich stronę. Ponownie popatrzyłam na Nialla. - Nie przejmuj się. Nie stracisz mnie, ani swoich przyjaciół. Jesteś moim bratem. Kocham cię i to się nigdy nie zmieni. Teraz chodź. Wszystko ok?
- Tak. - Szepną Niall. - Jest ok. - Tym razem się uśmiechną i poszliśmy do reszty.
- W końcu jesteś. - Powiedział Zayn i przytulił mnie z całą swoją miłością.
- Tak... Jestem, byłam, będę. - Zaśmiałam się i ochlapałam go wodą.
- Czyli tak chcesz grać..- Uśmiechną się Zayn i w wodzie ( Pokonując opór wody ) zaczął mnie gonić. Nie było łatwo przed nim uciec. W końcu poddałam się. Zayn złapał mnie i zatopił swoje usta w moich. Ochlapałam go jeszcze raz. nagle znikną mi z oczu.
- Zayn? - Zaczęłam rozglądać się w okół. Niespodziewanie z wody wyłonił się Mulant. Tym razem na spokojnie zaczął mnie całować. Odwzajemniłam pocałunek. Byliśmy w bardzo głębokiej wodzie. Zaczął jeździć dłońmi po moich plecach ( Oczywiście nikt nie widział, bo byliśmy pod wodą ). Ciepły dreszczyk przeszył moje ciało. Jego jedna dłoń była na moich pośladkach, druga wędrowała po mojej twarzy. Pragnie w jego oczach było coraz silniejsze. Jednak nie chciałam stracić dziewictwa na środku plaży, gdzie jest pełno ludzi. Ponownie straciłam go z oczu. Tym razem czułam go doskonale. Może i nie umiał pływać, ale pragnienie wygrało. Całował mój dekolt z taką czułością... Pragnęłam go więcej. Jednak nie w tym momencie. Nagle podpłyną do nas Harry z Leondyną.
- Gdzie Zayn? - Zapytał. Niespodziewanie wyłonił się z wody.
- O Harry! i Londyna...
- Witaj Zayn. - Rzekła. Widać było wstyd Zayna. Objął mnie ramieniem.
- Przyszliśmy wam tylko powiedzieć, że idziemy grać w siatkówkę. Idziecie? - Powiedziała Harry, patrząc się w moje oczy, co strasznie mnie irytowało.
- Tak... - Powiedział Zayn i dołączyliśmy do pozostałych.
________________________
Więc. Za chwilę dodam jeszcze jeden jutro dwa, bo od stycznia mama na czas nieokreślony, odcina mi neta. Od razu mówię też, że scenę 18+ pisze moja przyjaciółka Emilia, bo ja jestem za młoda i te sprawy nie są mi za bardzo znane. Oczywiście będę to ja pisała, a ona będzie mi pomagała..jakoś tak. Teraz sceny się rozkręcą. Nie mogłam dodać tego typu scen, bo za krótko się znali i to by było dziwne..;/ Obiecuję, że wszystko się zmieni. Rozdizały są dłuższe. Życzę udanych świąt i 100 lat Louisowi! Zaraz MOŻE dodam jeszcze jeden rozdział. @Kiciaaa1D
Pozdrawiam Agę!:D
Ps. Co dostaliście na gwiazdkę? Ja torbę z Wlk Brytanią, WYMARZONĄ TMH, 250zł. :d
Czytasz/komentujesz

Dziękuje za pozdrowienia!:D.Widzę,że akcja się rozkręca.Dodaj jeszcze dzisiaj;)
OdpowiedzUsuńAwww :* Ten rozdział... Cudo :) Zakochałam się. I dlaczego Harry musiał im przerwać, no dlaczego!? ;p Wiem. Jestem ciupine zboczona... Mam nadzieję, że ty też xD Możesz mnie powiadamiać o NN na TT? Już mnie raczej znasz, ale na wszelki wypadek podam nazwę https://twitter.com/Sweet_Cysia
OdpowiedzUsuń