sobota, 29 września 2012

Rozdział drugi - ,,Poczułam się jak w bajce. Jednak zrozumiałam, że ta bajka, spełnia się zbyt wcześnie.''

 Postanowiłam sprawdzić, o co mu chodzi, więc przeprosiłam chłopaków i poszłam za Zaynem. Siedział sam, w swoim pokoju.
- Zayn, możemy porozmawiać? - Zapytałam. 

- Nie mamy o czym. - Odpowiedział. 
- A właśnie, że tak. Proszę...porozmawiajmy. - Mówiłam dalej. Siadłam obok niego, jednak on nie reagował.
- Czy to chodzi o mnie? - Zasugerowałam. - Zayn! 
- Co?! - Krzyknął. 
- Możesz mnie wysłuchać? 
-...
- Widzę, że się nie dogadamy. Jak czegoś będziesz chciał, to poproś. - Powiedziałam, po czym wstałam i wyszłam, z pokoju. Dziwak - Oto, co o nim myślę. Wróciłam do chłopaków. Wszyscy milczeli, jakby od tego zależało ich życie. Gdy oglądaliśmy film, zauważyłam, że wszyscy się na mnie, dziwnie patrzą. Z każdą minutą, robiło się to coraz bardziej irytujące. W końcu nie wytrzymałam. 
- Możecie mi powiedzieć, o co wam chodzi?! 
- Ale my nic nie zrobiliśmy. - Powiedział trochę speszony Niall.
- Nie patrzcie się tak na mnie! - Krzyknęłam. Nagle poczułam wibracje telefonu, który był schowany w mojej kieszeni. 
- Sorry. Muszę odebrać...Zaraz dokończymy to co zaczęliśmy. - Powiedziałam i wyszłam z salonu, prosto do kuchni. Nacisnęłam zieloną słuchawkę;
- Halo?
- Amy...Przyjdziesz? Chcę z tobą jednak porozmawiać.
- Zayn?!
- Przyjdziesz?..
- Ale dlaczego do mnie dzwonisz, zamiast przyjść i powiedzieć prosto, w oczy?
- Proszę..
- No..ok.
To było dziwne. Jakby nie mógł zejść do salonu...
Szybko pobiegłam, do jego pokoju.
- O co chodzi? - Zapytałam.
- Ubierz się. Chcę ci coś pokazać.
- Ale..
- Żadne 'ale'.  - Powiedział i podszedł do mnie, kładąc ręce, na moich policzkach. Momentalnie zatopiłam się w jego czekoladowych oczach...Poczułam się jak w bajce. Jednak zrozumiałam, że ta bajka, spełnia się zbyt wcześnie. Wiedziałam jakie są jego zamiary. 
- Zayn. - Szepnęłam.
- Tak?
- Kazałeś mi się ubrać. - Wybrnęłam się z tej niezręcznej sytuacji. 
- No tak...Czekam na dole. - Powiedział i wyszedł z pokoju. 
Byłam ciekawa i przerażona, co do tego wyjścia. A jeśli, ja jestem jego kolejną 'zabawką', którą chce przelecieć? ... Spróbuję mu zaufać..
Nie wiem co go tchnęło, aby wyjść, w ten jesienny, deszczowy dzień..
Założyłam kurtkę, czapkę i owinęłam szalik, w okół szyi. Szybko zbiegłam po schodach, nie zważając na chłopaków.
- A ty gdzie? - Zapytał Harry. 
- Książkę piszesz? - Rzuciłam w jego stronę. Jaki on ostatnio się zrobił ciekawski! 
Gdy otworzyłam drzwi, ujrzałam Zayna. Miał cały czerwony nos od tego zimna, ale muszę przyznać, że do twarzy mu z takim nosem. 
- To..gdzie idziemy? - Zapytałam.
- Zobaczysz...Ale najpierw zamknij oczy.. Zaufaj mi.
- No dobrze. - Powiedziałam i zamknęłam oczy. Szliśmy bardzo długo, jednak nadal słyszałam silniki samochodów.
- Już jesteśmy. - Szepną mi do ucha. Od razu zrobiło mi się cieplej...Otworzyłam oczy.
- Jesteśmy na chodniku, przy latarni i ulicy. 
- Oto mi chodziło. - Powiedział. Nagle wyją telefon i włączył wolną piosenkę. Złapał mnie w tali, po czym powiedział;
- Może zatańczysz?
- Ale na ulicy?
- Dlaczego nie. - Uśmiechną się łobuzersko. Oparłam głowę o jego ramie. Jego zapach i ruchy..Jak on to robi?
Tańczyliśmy tak, aż do końca piosenki. Ludzie dziwnie się na nas patrzyli, jednak w tym momencie to się, w ogóle nie liczyło. 
Nagle muzyka ucichła i nastał ten niezręczny moment. On wpatrywał się we mnie z takim ciepłem..Nie chciałam  tego przerywać, aż do czasu, kiedy chciał mnie pocałować.
- Nie Zayn. - Odepchnęłam go od siebie.
- Ale dlaczego? - Zapytał.
- To za szybko.
- Ale dasz mi kiedyś jeszcze szansę?
- Może.. - Powiedziałam i poszliśmy do domu.

Przepraszam was. Miałam dodać kolejny rozdział wcześniej, ale komp mi się zrypał i piszę u koleżanki. Ten rozdział nie jest najlepszy, bo pisany na szybko. Następnym razem, postaram się bardziej.

Czytasz/Komentujesz 

czwartek, 20 września 2012

Informacja

Chciałam was poiformować,o tym,że autorka tego bloga nie będzie dodawała postów przez miesiąc.Karta graficzna jej padła,poprosiła mnie,żebym napisała to,więc proszę.xD.Wiem,że jesteście zawiedzeni,ale to nie jej wina.She say sorry:D.Bądźcie cierpliwi:)

wtorek, 18 września 2012

Rozdział pierwszy -,,Poczułam motylki w brzuchu..''

- Wszystko będzie dobrze - Usłyszałam.
- Kim jesteś? - Zapytałam.
- Jestem Harry Styles, przyjaciel Nialla. Twoja mama zadzwoniła, abym po ciebie przyjechał, bo..
- Bo? Dokończ..
- Nie ważne. - Nie chciał powiedzieć o co chodzi.
- Dla mnie to jest bardzo ważne! - Krzyknęłam. - Tu chodzi o moich rodziców..
- I Nialla - Dodał.
- I Nialla...Powiesz mi? - Zapytałam.
- O patrz..jesteśmy! - I takim właśnie sposobem, wywiną się od odpowiedzi. Nawet nie wie, jak mnie wkurzył! Ostatkiem sił, wyszłam z samochodu. Przede mną, ukazał się wielki dom.
- Wejdź - Powiedział. Gdy przekroczyłam próg drzwi, ujrzałam piękny salon...Jak w pałacu!
- Podoba się?
- Bardzo..- Wysiliłam się na lekki uśmiech.- Chodź..- I złapał mnie za rękę. Szliśmy korytarzami, aż dotarliśmy do celu. W jednym, z pokoi, siedziało czterech chłopaków..W tym mój brat.
- Amy? to ty? - Podszedł do mnie niebieskooki.
- Niall?! - Krzyknęłam i rzuciłam mu się na szyję. Cudownie było zobaczyć swojego brata, którego nie widziało się kilkanaście lat.
- Nie wierzę, w to co się stało...- I momentalnie radość, zmieniła się w smutek.
- Już..wszystko będzie dobrze... - Powiedział Niall i mnie przytulił.

2 dni później

Nadal jest mi smutno, z powodu śmierci moich rodziców. Jutro pogrzeb...Nie wiem, czy dam radę bez nich normalnie funkcjonować. Nikt nie chce mi powiedzieć, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodziło..Na szczęście mam przy sobie tym pięciu, wspaniałych i trochę świrniętych chłopców. Dowiedziałam się o nich, mnóstwo rzeczy. Ja i Niall razem się wspieramy...Jak na razie, jest dobrze..i oby tak zostało.
Zmywałam naczynia, gdy nagle poczułam jak ktoś mnie objął w talii..Odwróciłam się i zobaczyłam..Zayna!
- Co ty robisz!? - Krzyknęłam.
-...
- Zayn! - Zaczęłam się szarpać, ale on był zbyt silny..Po chwili poczułam jego ciepłe wargi na moich. Na początku był to delikatny pocałunek, jednak później przemienił się on w bardzo namiętny. Poczułam motylki w brzuchu..
- Zayn! Co ty do cholery robisz?! - Odepchnęłam go od siebie.
- Przecież to oczywiste...Podobam ci się.. - Odrzekł.
- Co? Nie! Ja cie nawet dokładnie nie znam..a ty już myślisz, że ja ciebie chcę?! To tylko w TWOICH snach. - Krzyknęłam i pobiegłam do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać. Motylki w brzuchu?! Ja go prze..Nie! Ja go nie kocham!..Chyba..
- Amy! Chodź do nas! - Usłyszałam krzyki z salonu. Chciałabym teraz zostać sama..daleko od Zayna, ale nie chcę, żeby reszta chłopaków coś podejrzewała.. Wytarłam łzy i poszłam do chłopców.
- Chodź, siadaj. Leci właśnie fajny film ,, Pamiętnik''. Słyszałem, że lubisz filmy tego typu. - Powiedział Niall. Miał rację. Kochałam filmy romantyczne...A pamiętnik? To świetny wyciskacz łez! Siadłam pomiędzy Niallem i Harrym. ... Minęło już pół godziny. Niespodziewanie oparłam głowę, o ramie Harrego. Ten, nie miał nic przeciwko. jednak Zayn, tak. Wstał i czym prędzej wyszedł z pokoju... Postanowiłam sprawdzić, o co mu chodzi, więc przeprosiłam chłopaków i poszłam za Zaynem. Siedział sam, w swoim pokoju.
- Zayn? Możemy porozmawiać? - Zapytałam.

Jest pierwszy rozdział. Może i krótki i nudny, ale to tylko początek..A jeśli będą krótsze, to będę je częściej dodawała:) Specjalnie zakończyłam, w takim momencie xD Pytania? Piszcie na tt: @Kiciaaa1D
Kolejny rozdział, już niedługo. :D
Miłego dnia:)


Czytasz/komentujesz.





poniedziałek, 17 września 2012

Prolog~ ,,Musisz wyjechać do swojego brata - Nialla.''

- Tato, pomożesz mi z tym zadaniem? - Zapytałam, pokazując palcem na kartkę, z pracą domową.
- Nie mam teraz czasu. Muszę coś załatwić i to szybko. - Chwycił swoją kurtkę i teczkę, po czym dodał - Wrócę wieczorem. Zaopiekuj się mamą...Jakoś źle się czuje..
- Dobrze..Odpowiedziałam. Odłożyłam kartkę i poszłam do salonu, gdzie leżała mama.
- Dobrze się czujesz? - Zapytałam.
- Nie za bardzo... - Szepnęła. Widać było, że jest zmęczona ciągłą pracą i obowiązkami domowymi. Przykryłam ją kocem i powiedziałam;
- Zdrzemnij się chwilę...To ci pomoże.
- Yhmm - Mruknęła i odwróciła się na drugi bok. Ja w tym czasie poszłam, do swojego pokoju. Zaczęłam odrabiać zadanie, gdy usłyszałam głośne krzyki:
- Nie! to nie może być prawda!
- Przepraszam! - Chciałam sprawdzić co się dzieje, więc zeszłam na dół.
- Co się dzieje?! - Krzyknęłam. Zauważyłam kłócącą się mamę z tatą. To dziwne, że nie jest w pracy.
- Córciu muszę ci coś powie..- Nie dokończył, ponieważ przerwała mu mama:
-  Może ci się to nie spodobać...
- Ale o co chodzi?! - Powoli zaczęłam tracić cierpliwość.
- Musisz wyjechać do swojego brata - Nialla. - Tata, mówił to coraz ciszej.
- Ale jak..dlaczego?! - Zaczęłam krzyczeć.
- Wiem, że kilka lat temu was rozdzieliliśmy, ale to dla twojego dobra. - Mówił.
- Mamo!
- Ech...Musisz. Też tego nie chcę, ale musisz ratować swoje życie. Idź się spakuj..- Zaczęła płakać.
- Już szybko! - Dodał tata. Strasznie się przeraziłam. O co im chodzi?!
Otworzyłam szafkę i zaczęłam szybko wrzucać wszystkie ciuchy do torby. Zabrałam najważniejsze rzeczy i zbiegłam na dół.
- Przed domem czeka na ciebie samochód. Biegnij..już! - Krzyczeli.
- Ale co z wami?! - Mówiłam przez łzy.
- Niedługo się spotkamy. - odpowiedziała mama. Ucałowałam ich i pobiegłam do samochodu. Gdy już ruszaliśmy, zauważyłam ludzi, w czarnych ubraniach, którzy wbiegli do mojego domu. Usłyszałam tylko, strzały..
- Mamo, tato! Nie! - Tylko tyle mogłam zrobić - Czekać.

Myślę, że się spodoba:) To tylko prolog.

Bohaterowie

BOHATEROWIE

Amy Horan 
Siedemnastolatka, o bujnej wyobraźni. Urodziła się w Polsce jednak z powodu ojca i jego pracy, musiała przeprowadzić się do Londynu. Jej bratem jest sławny Niall Horan, jednak nie ma z nim kontaktu. Jest romantyczką, ale także szaloną nastolatką. Jej pasją jest muzyka. W przyszłości, chciałaby zostać modelką. Nie znosi krótkich związków i przemądrzałych ludzi. Chciałaby spełnić swoje wszystkie marzenia i dojść do celu, do którego dąży od dawna. 


Harry Styles (18l) - Członek zespołu One Direction.
Zayn Malik (19l) -Członek zespołu One Direction.
Niall Horan (19l) -  Członek zespołu One Direction.
Liam Payne (19l) - Członek zespołu One Direction.
Louis Tomlinson (20l) - Członek zespołu One Direction.

I inni..

Myślę, że się spodoba:)
Jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć, piszcie na tt:
@Kiciaaa1D

Dzięki!:D


niedziela, 16 września 2012

Witam ponownie:)

Witam:)

Jak wiecie, założyłam nowy blog, ponieważ tamten nie 'działał'.
Już wam mówię, że:
To będzie inne opowiadanie niż tamte
Wygląd bloga będzie inny
WSZYSTKO BĘDZIE INNE
Ale potrzebuję czasu:)
Rozdziały będą dodawane (może) częściej. :)