- Ja ciebie też. - Powiedziałam i pocałowałam go najlepiej jak umiałam.
Obudziłam się w środku nocy, ponieważ z za ściany, dobiegały dziwne dźwięki. Postanowiłam sprawdzić, co jest przyczyną tego hałasu. Zanurzyłam rękę pod poduszką, w poszukiwaniu telefonu. Był on mi potrzebny, w podświetleniu sobie drogi. Kto wie co może się kryć za ścianą... Założyłam moje różowe kapcie w serduszka, na nogi i wstałam z łóżka. Otworzyłam drzwi. Rozejrzałam się po ciemnym korytarzu. Nie ma nic. Pusto. Ruszyłam dalej. Dźwięki dochodziły, z pokoju Harrego. Niechętnie, ale zarazem pełna ciekawości, zapukałam do drzwi. Nikt nie odpowiadał. Postanowiłam po cichu wejść. Uchyliłam drzwi. Ponownie zobaczyłam ciemność i pustkę. Rozejrzałam się po pokoju. Na stoliczku nocnym, obok łóżka, zobaczyłam kopertę, zaadresowaną...do mnie! Spojrzałam na Harrego. Spał. Ponownie, pełna obaw, postanowiłam otworzyć żałosną kartkę papieru, w której być może ukryte jest coś, o czym powinnam wiedzieć. Pierwsza myśl; ' Może ukryta jest tam mapa, do skarbu?.. Albo jest tam hasło dzięki któremu będę mogła uratować świat, przed inwazją kosmitów?! ' - Nie! - Krzyknęłam. Dopiero chwilę później, dotarło do mnie, że Harry już nie śpi, przez moje krzyki.
- Ciekawe? - Usłyszałam, jak Harry szepce mi do ucha. Odwróciłam się ku niemu przodem.
- Ja..ja naprawdę nie chciałam. Nie przeczytałam tego.. Słyszałam jakieś dźwięki, więc postano..- Nie dokończyłam.
- Ciii...- Szepną ponownie, kładąc mi wskazujący palec na ustach. Nie wiedziałam co mam zrobić. W głowie miałam kompletną pustkę. Zauważyłam, że Harry chce mnie pocałować, jednak w ostatniej chwili wyrwałam mu się z objęć. Na marne. Złapał mnie ponownie i zakrył ręką usta.
- Ty niczego nie rozumiesz! - Krzyczał.
- Puść mnie! - Krzyczałam równie głośno, kiedy zabrał mi rękę z ust. Oparł mnie o ścianę.
- Złapałaś przynętę. Stukałem specjalnie. Nudziło mi się.. - Kpił sobie.
- O co ci chodzi? Myślałam, że wszystko już będzie w porządku, że wykorzystasz tą szansę. - Powiedziałam spokojnie. - Cholera, Harry! Co się z tobą dzieje!? - Opuścił głowę.
- Idź już..Wypierdalaj stąd! - Krzykną.
Szybko pobiegłam do mojego pokoju. Miałam totalny mętlik w głowie. Nie. Nie płakałam. Byłam raczej na niego zła. Nagle do pokoju wbiegł Zayn, z szklanym wazonem w ręce.
- Słyszałem jakieś krzyki! Jesteś cała?! - Zaczął wołać Zayn. Nie mogłam mu powiedzieć, o co tak naprawdę chodziło.
- Tak kochanie. Wszystko jest ok. - Szepnęłam. - Idź, śpij dalej.
- Ale ja się martwię o ciebie, więc..
- Zayn! - Dobrze wiedziałam o co mu chodzi. - Jesteśmy ze sobą dopiero kilka godzin! - Krzyknęłam.
- No dobrze. Już idę. - Powiedział z oczkami smutnego kotka. Pocałował mnie w czoło i wyszedł. Nie rozumiem teraz nic. Dlaczego rodzice zginęli? O co chodziło Harremu? To wszystko jest zbyt męczące. Spojrzałam na zegarek. Pierwsza w nocy. Otuliłam się ciepłą kołdrą i zasnęłam.
Gdy się obudziłam, dom był pusty. Panowała kompletna cisza. Zeszłam po schodach, prosto do salonu. Wszędzie walały się kieliszki i przeróżne płyty. Wino było rozlane. 'O co tu chodzi?'pomyślałam. Kolejna zagadka i kolejny żal do mojego życia. Czułam się jak 'Alicja w krainie czarów.' Wszyscy gdzieś uciekali - Jak ten królik. Wszystko było takie tajemnicze - Jak ostatnie tygodnie. Poszłam do kuchni. Na stole zauważył liścik.
''Kochana Amy.
Wrócę wieczorem. Musiałem jechać na próbę. Niedługo będzie koncert..Sama wiesz jak to jest. Przepraszam cię za bałagan i że cię o tym nie poinformowałem. Jak przyjadę do domu, wszystko ci wyjaśnię. Kocham cię bardzo, bardzo , BARDZO mocno.
Twój Zayn...
Posprzątałam cały bałagan i weszłam na mojego bloga. Nikt mi bliski, o nim nigdy nie wiedział. Nikomu o nim nie powiedziałam, ponieważ opisuję tam moje życie...A domyślam się, że nie chcieliby tego przeczytać.
Zamiast dobrych komentarzy, zastałam te złe. A wszystko przez związek z Zaynem. Między innymi znalazł się taki, który naprawdę doprowadził mnie do łez.
- ,, Chciałabym cię teraz zabić na miejscu. Jesteś jedną wielką gówniarą, która wykorzystuje Zayna, jedynie do zabawy. Rzucisz go po dwóch dniach. Ja to wiem.. KamilaCD.
Co ona może wiedzieć o mnie i Zaynie?! Ja go kocham! Czytałam to coraz gorsze komentarze. Nie wytrzymałam. popłakałam się na dobre. Nagle poczułam ciepły pocałunek na mojej szyi. Wiedziałam, że to był Zayn...
________________________________________
Ten rozdział jest o wiele dłuższy..z czego bardzo się cieszę. Jak widać, na razie jest mało Zayna, ale obiecuję, że w następnym rozdziale będzie go BARDZO DUŻO. Teraz będę pisała częściej. Jednak też mam szkołę, a niedługo zdaję jakieś egzaminy:) Jeśli macie jakieś pytania, to jestem dostępna na twitterze w soboty i niedziele. ( @Kiciaaa1D ).
Podobają wam się nowe piosenki 1D? Bo mi bardzo! Najbardziej Rock Me:)
Czytasz/Komentujesz
Gdy się obudziłam, dom był pusty. Panowała kompletna cisza. Zeszłam po schodach, prosto do salonu. Wszędzie walały się kieliszki i przeróżne płyty. Wino było rozlane. 'O co tu chodzi?'pomyślałam. Kolejna zagadka i kolejny żal do mojego życia. Czułam się jak 'Alicja w krainie czarów.' Wszyscy gdzieś uciekali - Jak ten królik. Wszystko było takie tajemnicze - Jak ostatnie tygodnie. Poszłam do kuchni. Na stole zauważył liścik.
''Kochana Amy.
Wrócę wieczorem. Musiałem jechać na próbę. Niedługo będzie koncert..Sama wiesz jak to jest. Przepraszam cię za bałagan i że cię o tym nie poinformowałem. Jak przyjadę do domu, wszystko ci wyjaśnię. Kocham cię bardzo, bardzo , BARDZO mocno.
Twój Zayn...
Posprzątałam cały bałagan i weszłam na mojego bloga. Nikt mi bliski, o nim nigdy nie wiedział. Nikomu o nim nie powiedziałam, ponieważ opisuję tam moje życie...A domyślam się, że nie chcieliby tego przeczytać.
Zamiast dobrych komentarzy, zastałam te złe. A wszystko przez związek z Zaynem. Między innymi znalazł się taki, który naprawdę doprowadził mnie do łez.
- ,, Chciałabym cię teraz zabić na miejscu. Jesteś jedną wielką gówniarą, która wykorzystuje Zayna, jedynie do zabawy. Rzucisz go po dwóch dniach. Ja to wiem.. KamilaCD.
Co ona może wiedzieć o mnie i Zaynie?! Ja go kocham! Czytałam to coraz gorsze komentarze. Nie wytrzymałam. popłakałam się na dobre. Nagle poczułam ciepły pocałunek na mojej szyi. Wiedziałam, że to był Zayn...
________________________________________
Ten rozdział jest o wiele dłuższy..z czego bardzo się cieszę. Jak widać, na razie jest mało Zayna, ale obiecuję, że w następnym rozdziale będzie go BARDZO DUŻO. Teraz będę pisała częściej. Jednak też mam szkołę, a niedługo zdaję jakieś egzaminy:) Jeśli macie jakieś pytania, to jestem dostępna na twitterze w soboty i niedziele. ( @Kiciaaa1D ).
Podobają wam się nowe piosenki 1D? Bo mi bardzo! Najbardziej Rock Me:)
Czytasz/Komentujesz